Dla wielu osób to właśnie wrzesień, a nie styczeń, jest nowym początkiem. Ten okres szczególnie duże znaczenie ma dla uczniów i ich rodziców. Kompletujemy wyprawkę, wracamy do rytmu, porządkujemy poranki i próbujemy znaleźć równowagę między nauką a odpoczynkiem. Wprowadzenie kilku prostych nawyków może nam w tym pomóc.

Poranek nie musi się zaczynać od poszukiwania zagubionego zeszytu i pytania: "Gdzie jest moja bluza?". Wprowadźmy zasadę, by przygotowywać się do szkoły wieczór wcześniej. Spakowany plecak i wybrane ubrania oznaczają mniej pośpiechu rano i mniejsze ryzyko, że czegoś zapomnimy. Co więcej, świadomość, że wszystko jest już przygotowane, może pomóc dziecku rozpocząć szkolny dzień spokojniej i z większym poczuciem pewności.
Wrzesień to dobry moment, żeby przyjrzeć się temu, co pakujemy codziennie do szkolnej śniadaniówki. Zamiast skupiać się na zakazach, postawmy na różnorodność i produkty o wysokiej wartości odżywczej. WHO zaleca, by podstawą diety były warzywa i owoce. Powinniśmy spożywać ich pięć porcji dziennie.
W praktyce może to oznaczać prostą kanapkę z pełnoziarnistego pieczywa, owoc, pokrojone warzywa czy jogurt naturalny. Warto też ograniczać słodycze, słone przekąski i produkty wysoko przetworzone. Poza odpowiednio zbilansowanym jedzeniem ważne jest również nawodnienie organizmu. W materiałach WHO woda jest wskazywana jako najlepszy wybór do nawodnienia.
Nawodnienie łatwo przeoczyć, zwłaszcza kiedy dzień wypełniają lekcje, treningi i dodatkowe zajęcia. Dlatego dobrze zadbać, żeby dziecko miało łatwy dostęp do wody w szkole. Do plecaka możemy wkładać wodę mineralną Rodowita niegazowaną 0,6 l lub Rodowita 0,6 l NEW GEN z korkiem sportowym, wygodną szczególnie podczas aktywności. Butelka o takiej pojemności nie będzie przesadnie ciężka, a z drugiej strony - wody wystarczy na cały dzień w szkole.
Wybierając naturalną wodę mineralną, zwracajmy uwagę na jej skład i jakość. Rodowita z Roztocza jest nieskazitelnie czysta i zawiera kompozycję niezbędnych materiałów, m.in. potas, wapń, magnez, krzemionkę i wodorowęglany. Wysoką jakość wody potwierdza Pozytywna Opinia Instytutu Matki i Dziecka.
Wakacyjna swoboda ma swój urok, ale wrzesień szybko przypomina nam, że szkolny budzik nie zna pojęcia "jeszcze pięć minut". Stałe godziny zasypiania i pobudki pomagają łagodniej wrócić do codziennego rytmu. Zamiast czekać na pierwszy trudny poniedziałek, możemy stopniowo przesuwać porę snu i pobudki, by łagodniej wrócić do szkolnego rytmu.
Nie każde dziecko marzy o kolejnych zawodach i treningu pięć razy w tygodniu. I bardzo dobrze. Najważniejsze, żeby znaleźć taką formę ruchu, która daje przyjemność. Rower, pływanie, taniec, piłka, rolki czy zwykły spacer po szkole - możliwości jest mnóstwo. Kiedy aktywność nie kojarzy się wyłącznie z obowiązkiem, łatwiej zamienia się w nawyk, który zostaje z nami na dłużej.
Cyfrowy detoks nie musi oznaczać całkowitej rezygnacji z technologii. Wystarczy wyznaczyć momenty, w których odkładamy telefon i skupiamy się na jednej rzeczy. Szczególnie podczas nauki warto ograniczyć powiadomienia i pokusę ciągłego sprawdzania ekranu. Dzięki temu łatwiej skoncentrować się na zadaniu. Korzystanie z mediów społecznościowych angażuje uwagę, dlatego pamiętajmy, że nie jest regenerującą formą wypoczynku.
Dzieci w wieku od 6 do 9 lat powinny spędzać przed ekranem nie więcej niż jedną godzinę dziennie. Później ten czas można stopniowo wydłużać, jednak nawet wśród nastolatków nie powinien przekraczać dwóch godzin dziennie w dni powszednie.
Nie musimy zaczynać września od rewolucji. Wystarczy kilka prostych zasad, które będziemy konsekwentnie powtarzać: przygotowanie plecaka wieczorem, regularny sen, wartościowa śniadaniówka, woda zawsze pod ręką, codzienna dawka ruchu i chwile bez ekranu. To właśnie z takich drobnych nawyków buduje się rytm, który pomaga dzieciom wejść w nowy rok szkolny z większym spokojem.