Są w Małopolsce miejsca, które zaskakują od pierwszego spojrzenia. Bobowa należy właśnie do nich. Przyjechaliśmy tu z ekipą programu "halo tu polsat" na zaproszenie Małopolskiej Organizacji Turystycznej, spodziewając się spotkania z lokalnym rękodziełem. Na miejscu odkryliśmy jednak miasto, w którym koronka nie jest jedynie pamiątką dla turystów, ale żywą częścią codzienności. W dolinie rzeki Białej, między zabytkowymi świątyniami i drewnianymi cerkwiami, tradycja wciąż jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Naszą wizytę rozpoczęliśmy na bobowskim rynku, gdzie stoi fontanna z postacią Zosi Koronczarki - symbolu miasta i jego najbardziej rozpoznawalnej tradycji.
Krótki spacer wystarczy, by zauważyć, że koronka jest tu wszechobecna. Zdobi witryny sklepów, biżuterię, dodatki i dekoracje, a mieszkańcy traktują ją jako naturalny element swojej tożsamości.
W Galerii Koronki Klockowej przyjrzeliśmy się pracy koronczarek z bliska. Koronka klockowa dotarła do Polski w XVI wieku wraz z dworem królowej Bony, a z Krakowa trafiła do Bobowej, gdzie rozwinęła się w wyjątkowy sposób.
Wrażenie robi tradycyjny warsztat pracy. Bęben wypełniony sianem, lniane nici i drewniane klocki wyglądają niepozornie, ale obserwując pracę koronczarek szybko zrozumieliśmy, jak ogromnej precyzji i cierpliwości wymaga tworzenie rękodzieła.
Nic więc dziwnego, że bobowskie koronki docierają daleko poza region. Niedawno do Teatru Polskiego w Warszawie trafiła monumentalna kotara zdobiona tą koronką, co najlepiej świadczy o randze tutejszego rękodzieła.
W sklepie Moniki Madej zobaczyliśmy współczesne oblicze koronki: modne dodatki, wianki, elementy ubioru i biżuterię. Tradycyjne wzory doskonale odnajdują się we współczesnym wzornictwie. Koronka może być zarówno eleganckim detalem stroju, jak i sposobem na artystyczne wyrażenie siebie.
Podczas spotkania z mieszkankami Bobowej usłyszeliśmy historie kobiet, dla których koronczarstwo stało się nie tylko pasją, ale także sposobem na życie. To właśnie dzięki nim tradycja pozostaje żywa.
Choć koronka jest największą bohaterką miasta, Bobowa ma do zaoferowania więcej. Zaledwie kilka kroków od rynku znajduje się kościół św. Zofii - gotycki zabytek i ważny punkt na mapie lokalnego dziedzictwa.
Z Bobową związane są także takie postacie jak legendarny hejnalista spod Monte Cassino Emil Czech czy kompozytor Zbigniew Preisner. Ta niezwykła mieszanka kultur i biografii sprawia, że miasteczko ma znacznie bogatszą tożsamość, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Z Bobowej ruszyliśmy do Kwiatonia. Tamtejsza cerkiew św. Paraskewy, wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, zachwyca harmonią proporcji i kunsztem drewnianej konstrukcji. W jej detalach można dostrzec podobieństwo do misternych wzorów bobowskiej koronki.
Ale to dopiero pierwszy z przystanków na znacznie dłuższej trasie. Szlak Architektury Drewnianej w Małopolsce obejmuje 255 zabytkowych obiektów - kościołów, cerkwi, dworów i skansenów. Około 50 z nich można zwiedzać z przewodnikami, poznając historię regionu oraz jego wielokulturowe dziedzictwo.
Szczególne miejsce na szlaku zajmują obiekty wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wśród nich znajdują się drewniane cerkwie w Kwiatoniu, Powroźniku, Owczarach i Brunarach Wyżnych oraz kościoły w Dębnie, Sękowej, Binarowej i Lipnicy Murowanej. To właśnie one należą do najcenniejszych przykładów drewnianej architektury sakralnej w Europie.
Szlak Architektury Drewnianej żyje nie tylko historią, ale również kulturą. Doskonałym przykładem jest Festiwal "Muzyka Zaklęta w Drewnie", który zaprasza do odkrywania zabytkowych świątyń i malowniczych plenerów poprzez muzykę.
Tegoroczna edycja odbędzie się od 26 do 30 sierpnia 2026 roku i połączy pięć wyjątkowych koncertów z niezwykłymi lokalizacjami.
Program festiwalu:
Bobowa nie przyciąga tłumów wielkimi atrakcjami, po prostu urzeka autentycznością. Warto zobaczyć, jak powstaje słynna koronka klockowa, pospacerować po rynku, porozmawiać z mieszkańcami i poczuć atmosferę wiekowego galicyjskiego miasteczka, a następnie ruszyć Szlakiem Architektury Drewnianej. Jeśli odwiedzimy region pod koniec sierpnia, zwiedzanie można połączyć z koncertami Festiwalu "Muzyka Zaklęta w Drewnie".