Dzieci potrafią być najbardziej wymagającymi recenzentami kulinarnymi. To, co jednego dnia znika z talerza w kilka minut, następnego może zostać odsunięte z miną nieznoszącą sprzeciwu. My, rodzice, mamy jeszcze trudniejsze zadanie: chcemy, żeby było smacznie, ale zwracamy też uwagę na jakość i skład produktów. Jak więc wybierać wędliny i parówki, które sprawdzą się na śniadanie, w lunchboxie czy podczas wspólnego gotowania?

Kolorowe opakowanie i hasła umieszczone z przodu produktu mogą przyciągać wzrok, ale najważniejsze informacje znajdziemy z tyłu. To właśnie lista składników powinna być jednym z podstawowych kryteriów wyboru produktów dla najmłodszych.
Im prostszy skład, tym łatwiej ocenić, co właściwie podajemy dziecku. Warto zwracać uwagę przede wszystkim na wysoką zawartość mięsa oraz unikać niepotrzebnych dodatków, takich jak sztuczne barwniki czy konserwanty. Znaczenie ma również pochodzenie surowca - informacja, skąd pochodzi mięso, pozwala nam dokonywać bardziej świadomych wyborów.
Takie podejście stoi za produktami DOBRUSIE. Zarówno parówki, jak i szynka w 100 proc. powstają z mięsa polskiego pochodzenia, a im krótsza droga z pola na stół, tym lepiej. Produkty mają prosty skład i nie zawierają konserwantów. Dzięki temu nie musimy wybierać pomiędzy tym, co ważne dla nas, rodziców, a tym, co po prostu smakuje dzieciom.
Dobre wędliny czy parówki mogą być bazą wielu prostych posiłków. Szyneczkę możemy wykorzystać do kanapek przygotowywanych na drugie śniadanie, a parówki podać rano albo zamienić w ciepłą przekąskę po powrocie ze szkoły. Szczególnie dobrze sprawdzają się produkty, które można wykorzystać na kilka sposobów - dzięki temu łatwiej urozmaicić dziecięce menu.
Maluchy wciąż rosną i prowadzą aktywny tryb życia, dlatego szczególnie musimy pamiętać o pełnowartościowym źródle białka, jednym z podstawowych składników prawidłowo zbilansowanej diety. Mięso i jego przetwory powinny stanowić element różnorodnego jadłospisu, obok warzyw, owoców, produktów zbożowych czy nabiału.
Jedzenie to jednak coś więcej niż zawartość talerza. Wspólne przygotowywanie posiłków może być prostym sposobem na pokazanie dziecku, jak dokonywać świadomych wyborów żywieniowych. Daje też coś, czego często brakuje nam w zabieganym tygodniu - czas razem.
- W każdy weekend staramy się spędzać czas razem, to jest dla nas bardzo ważne i cenne. Nie zawsze trzeba wielkich scenariuszy, wystarczy czas spędzony razem w kuchni - mówi w programie "halo tu polsat" Patrycja Matyja.
Jej syn Antek bardzo lubi gotować z mamą. W sobotnie poranki rodzina spotyka się przy stole na wspólnym śniadaniu, a przygotowanie posiłku staje się częścią weekendowego rytuału. Jednym z prostych dań, które można zrobić razem, są DOBRUSIE paróweczki z 100% polskiej szynki zapiekane w cieście francuskim z serem. Dziecko pomaga zawijać składniki i układać je na blasze. Obserwuje, jak z kilku produktów powstaje gotowe danie.
Zapraszając dzieci do kuchni, stopniowo uczymy je samodzielności. Możemy wspólnie czytać etykiety, rozmawiać o składnikach i pokazywać, dlaczego jedne produkty wybieramy częściej niż inne. Z czasem dziecko zaczyna rozumieć, że liczy się nie tylko smak.
Jak podkreśla Patrycja Matyja, ważne są rzeczy, które wynosimy z kuchni. Pełne brzuchy - oczywiście - ale przede wszystkim dobre nawyki. I właśnie od takich zwyczajnych sytuacji, wspólnego śniadania, przygotowania lunchboxa czy sobotniego gotowania, możemy zacząć budować zdrową relację dziecka z jedzeniem.