Nim w mediach społecznościowych stały się popularne pojęcia takie jak "digital detox" czy "mindfulness", Polacy mieli już swój sprawdzony azyl. Od lat jest nim Szczawnica - malowniczo położone uzdrowisko w sercu Pienin, które jak żadne inne potrafi połączyć piękno natury z tradycją.

Już w XIX wieku przyjeżdżali tu wybitni pisarze, malarze i politycy, by raczyć się leczniczymi wodami szukać natchnienia.
Mimo upływu lat i zmieniających się trendów turystycznych, magia tego miejsca nie osłabła ani trochę. Przepis na idealny wypoczynek w Szczawnicy pozostaje niezmienny: orzeźwiająca woda mineralna, zapierające dech w piersiach górskie krajobrazy i błoga cisza, której tak bardzo brakuje nam w dużych miastach.
Relaksujący dzień w Szczawnicy warto rozpocząć od wizyty na zabytkowym Placu Dietla. W klimatycznym otoczeniu XIX-wiecznej architektury, znajduje się zdrowotne centrum miejscowości - Pijalnia Wód Mineralnych.
Pijalnia od swojego powstania jest obowiązkowym punktem na mapie każdego podróżnika, pragnącego połączyć wypoczynek z dbaniem o zdrowie i kondycję.
Picie tutejszych wód, zwanych przez mieszkańców "szczawami", to wyjątkowy rytuał. Warto zasiąść tu na jednej z parkowych ławek i niespiesznie delektować się każdym łykiem. Szczawnickie źródła kryją w sobie prawdziwe bogactwo minerałów - od sodu i wapnia, po magnez oraz żelazo - dzięki czemu skutecznie wspierają układ oddechowy, wspomagają trawienie i łagodzą skutki codziennego stresu.
W stylowych wnętrzach pijalni można dobrać wodę idealnie dopasowaną do potrzeb organizmu. Przy problemach z drogami oddechowymi doskonale sprawdza się woda z legendarnego źródła "Stefan", podczas gdy najstarsza ze szczawnickich wód, "Józefina", przynosi ulgę przy dolegliwościach żołądkowych i ogólnym zmęczeniu.
Po takiej kuracji spacer cienistymi alejkami Parku Górnego lub Dolnego wydaje się idealną kontynuacją wypoczynku. Szum starych drzew i śpiew ptaków relaksują spracowanego mieszczucha jak nic innego.
Gdy ciało odzyska siły, czas wyruszyć na spotkanie z naturą. Choć Pieniny kojarzą się głównie ze słynnym spływem Dunajcem, to tuż obok Szczawnicy kryje się cichy raj - Małe Pieniny. Znajdziemy tu dwa niezwykłe rezerwaty przyrody, które gwarantują kontakt z naturą i przyjemny spokój.
Wąwóz Homole, uważany za jeden z najpiękniejszych wąwozów w Polsce. Trasa prowadzi dnem głębokiego kanionu, gdzie potok Kamionka przebija się przez pionowe, kilkudziesięciometrowe ściany z białego i czerwonego wapienia.
Wędrówka kończy się na Polanie Dubantowskiej, gdzie można zrobić przystanek przy słynnych Kamiennych Księgach - niezwykłych formacjach skalnych, z którymi wiąże się dawna łemkowska legenda o przyszłych losach świata, które odcyfrował pop ze wsi Wielki Lipnik.
Niedaleko rozpoczyna się kolejny interesujący szlak - Rezerwat Biała Woda. Tu znajdziemy ślady po wsi zamieszkiwanej przez Łemków. Trasa biegnie szeroką, łagodną ścieżką wzdłuż potoku. Mijając Skały Władysia czy Bryszczanickie Skały, można rozkoszować się widokiem wypasających się owiec i przejmującą ciszą, zmieszaną z szumem wiatru i wody.
Piesze wędrówki oczywiście pobudzają apetyt. By go zaspokoić, wystarczy odwiedzić tradycyjne, drewniane bacówki rozsiane na okolicznych halach wokół Szczawnicy i Szlachtowej.
Góralska kuchnia Pienin to proste, pożywne i naturalne potrawy, których receptury nie zmieniły się od stuleci.
Przy zapachu dymu z bukowego drewna najlepiej delektować się smakiem prawdziwego, oscypka czy zabawnych redykołek. Smakosze chętnie sięgają po tradycyjną żentycę - orzeźwiający napój z serwatki owczej, który od pokoleń dodawał pasterzom sił po ciężkim dniu.
Po intensywnym dniu na szlaku nic tak nie stawia na nogi jak miska gęstej, rozgrzewającej kwaśnicy na wędzonce lub aromatyczny gulasz z jagnięciny. Miłośnicy ryb nie mogą z kolei pominąć lokalnego pstrąga, serwowanego tradycyjnie z ziołami i masłem.
Szczawnica bez wątpienia posiada unikalną moc - potrafi w niezwykły sposób przywrócić tak potrzebną nam dziś równowagę. Połączenie leczniczych właściwości tutejszych wód, czystego górskiego powietrza i zachwycających, łatwo dostępnych rezerwatów przyrody daje nam dokładnie to, czego w danej chwili najbardziej potrzebujemy.
Projekt sfinansowano ze środków Województwa Małopolskiego.