Kiedy myślimy o kuchni Podhala, przed oczami mamy oscypki i kwaśnicę. Warto jednak zrobić miejsce dla jeszcze jednego bohatera - moskola. Ten niepozorny placek z ugotowanych ziemniaków od pokoleń gości na stołach mieszkańców regionu. Dawniej jedzono go solo, dziś podawany jest z różnymi dodatkami: od masła czosnkowego po sos kurkowy.

Moskol to obok oscypka jeden z najbardziej charakterystycznych przysmaków kuchni podhalańskiej. Tradycyjny placek przygotowujemy przede wszystkim z ugotowanych ziemniaków, mąki i soli. W bardziej współczesnych wersjach pojawiają się także jajka, maślanka lub zsiadłe mleko. Dodajemy sól i pieprz, formujemy płaskie placki, a następnie prażymy je bez tłuszczu na rozgrzanej blasze lub suchej żeliwnej patelni.
Współczesnego moskola wyróżniają przede wszystkim ugotowane ziemniaki, które stanowią bazę ciasta. Dzięki temu danie jest także świetnym sposobem na wykorzystanie ziemniaków, które zostały z obiadu z poprzedniego dnia.
W podhalańskich domach przygotowywano je od pokoleń, dlatego dla wielu mieszkańców regionu ich smak jest powrotem do dzieciństwa. Dziś możemy spojrzeć na to danie z nieco innej perspektywy.
O tradycję moskoli dba Sylwester Lis, kucharz, który aktywnie promuje kulinaria regionu. To właśnie on stworzył największego moskola na świecie, którego średnica wyniosła aż 136 cm. Jak wspomina: "Jadło go ze 120 osób!". Trudno o lepszy dowód na to, że regionalna kuchnia potrafi łączyć ludzi.
Moskole można przygotować we własnej kuchni, również poza Podhalem. Nie wymagają skomplikowanego sprzętu ani wyszukanych składników. W najprostszej wersji gotujemy ziemniaki, dokładnie je odparowujemy i przeciskamy przez praskę. Dodajemy mąkę oraz sól, wyrabiamy ciasto i formujemy płaskie placki.
Tradycyjnie moskole pieczono na rozgrzanej blasze pieca kuchennego, ale równie dobrze możemy przygotować je na suchej patelni.
Pamiętajmy jednak, że moskoli nie smażymy jak klasycznych placków ziemniaczanych. Prażymy je bez tłuszczu. Właśnie tak przygotowywano je dawniej. Dzięki temu otrzymujemy placek z charakterystycznie przypieczoną powierzchnią i miękkim wnętrzem.
Tutaj zaczyna się prawdziwa kulinarna przygoda. Możemy pozostać przy tradycji i podać je z masłem czosnkowym lub bryndzą podhalańską. W programie "halo tu polsat" Mateusz Gessler wraz z Sylwestrem Lisem żartowali, że przygotowują wersję na bogato. Do ciasta dodali podsmażoną cebulę, czosnek i boczek, a całość podali z sosem kurkowym na śmietanie z dodatkiem koperku. Jeśli mamy ochotę na bardziej sycącą wersję, możemy również sięgnąć po gulasz albo inny sos mięsno-warzywny.
Zwiedzanie Małopolski możemy planować nie tylko szlakiem górskich widoków, zabytków i atrakcji. Równie ciekawa okazuje się podróż kulinarna, podczas której poznajemy region przez jego tradycyjne potrawy. Moskol jest tego idealnym przykładem - prosty, sycący i zakorzeniony w historii podhalańskich domów.
Projekt sfinansowano ze środków Województwa Małopolskiego.