Wspomnienia po rodzinnym odcinku. Dominik Rupiński wciąż się wzrusza
Choć przed Dominikiem kolejne wyzwanie, emocje związane z poprzednim występem jeszcze nie opadły. W odcinku rodzinnym zatańczył ze swoją babcią Aldoną, a powracające zdjęcia i nagrania nadal wywołują u niego łzy.
"Gdy babcia dowiedziała się, że musi zmierzyć buty, to uciekła" - wspominał, opowiadając o początkowej reakcji seniorki na propozycję wspólnego występu
Ostatecznie zgodziła się jednak zatańczyć dla wnuka, a ten nie krył zadowolenia z ich wspólnego występu.
Udział w programie okazuje się znacznie bardziej wymagający, niż mogłoby się wydawać. Rupiński nie żałuje jednak podjętej decyzji.
"Nie jest lekko, ale sprawia mi to bardzo dużo radości, więc jak na razie chciałbym, żeby to trwało jak najdłużej" - przyznał.
Choreografia pod presją czasu. Przygotowania do niedzielnej salsy
Estelle François oceniła postępy partnera bardzo pozytywnie. Zdradziła również, jak wygląda ich tydzień ‒ w poniedziałek powstaje choreografia, kolejne dni upływają na intensywnych ćwiczeniach, a przed występem dochodzą próby w studiu. Nie oznacza to jednak, że układ jest gotowy na długo przed niedzielą.
Jak wyjaśnił Rafał Maserak, jeszcze w środku tygodnia choreografia może przechodzić kolejne zmiany. Korekty zdarzają się nawet po sobotniej próbie, choćby wtedy, gdy określone ustawienie tancerzy i tancerek nie sprawdza się przed kamerami.
W najbliższym odcinku Dominik i Estelle zaprezentują salsę. Tancerka zapowiedziała również trudniejsze figury. Sam uczestnik przyznał zaś, że przed występami pojawia się lekki stres, ale tym razem spodziewa się przede wszystkim dobrej zabawy i dużej energii. Czy przygotowania wystarczą? O tym przekona się dopiero na parkiecie.
Temperament i technika. Rafał Maserak zapowiada wymagające jury
Dla jury wieczór latino będzie okazją do uważniejszego przyjrzenia się technice.
"W latino ważny jest temperament" - podkreślił Maserak, zaznaczając jednocześnie, że sama ekspresja nie wystarczy do zdobycia wysokich ocen.
"W tym tygodniu na pewno będzie troszeczkę ostrzej, więc będziemy patrzeć na błędy uczestników" - zapowiedział.
Pod lupą znajdą się między innymi praca stóp i bioder, wykończenie linii oraz ułożenie rąk. Równie istotne pozostanie jednak to, czy uczestnicy potrafią czerpać przyjemność z tańca.
Juror zwrócił uwagę, że każdy kolejny tydzień przynosi rozwój uczestników, którzy za każdym razem muszą opanować nową formę ruchu. Przyznał też, że jurorzy i jurorki nie śledzą prób bezpośrednio, ale zdarza im się obserwować nagrania publikowane przez pary w mediach społecznościowych.
Rozmowa nie skończyła się na zapowiedziach. Maserak zaprosił prowadzących do krótkiej lekcji, podczas której pokazał proste sekwencje kroków, liczenie rytmu do ośmiu oraz pracę bioder.
W niedzielę o godz. 19.55 w Polsacie podobna energia pojawi się już na właściwym parkiecie.







