Od Podhala po Śląsk. Wspólna historia zaczęła się przy jurorskim stole
Początek wspólnego projektu sięgają "Must Be The Music" i wspólnego "jurorowania" Sebastiana i Miuosha. Karpiel-Bułecki przyznał, że wspólna praca pozwoliła im lepiej się poznać i szybko ujawniła podobne podejście do muzyki. Szczególnie ważne okazało się przywiązanie do własnych korzeni - w jednym przypadku podhalańskich, w drugim śląskich - oraz wykorzystywanie ich we współczesnej twórczości.
Miuosh dostał więc zadanie ponownego przyjrzenia się dorobkowi Zakopower. Nie ograniczył się przy tym do nowych aranżacji poszczególnych piosenek. Sięgał do archiwalnych nagrań i tradycyjnych pieśni, konsultował ich pochodzenie z Karpielem-Bułecką, a fragmenty znanych utworów zaczął łączyć ze sobą w nowe konstrukcje. Jak wyliczał, około 80-minutowy koncert zawiera niemal 40 elementów zaczerpniętych z różnych kompozycji zespołu.
Taka ingerencja w materiał tworzony przez dwadzieścia lat musiała jednak prowadzić do negocjacji. Miuosh przyznawał, że część elementów była dla Sebastiana nienaruszalna. Innym razem producent proponował zmianę tam, gdzie lider Zakopower przez lata przyzwyczaił się do jednej formy. Ostatecznie artyści szukali kompromisu - czasem wstęp pochodzi więc z jednego utworu, refren z drugiego, a zakończenie z jeszcze innego.
Dla samego zespołu oznacza to konieczność ponownego nauczenia się repertuaru, który przez lata stał się niemal automatyczny. Jubileusz pozwoli również sięgnąć po kompozycje dotąd niewykonywane na żywo. Powstaje też nowy wspólny utwór, którego premiera ma nastąpić wkrótce, a w części koncertu Miuosh nie pozostanie wyłącznie producentem - pojawi się również jako raper. Trasa "Zakopower XX Miuosh" ruszy 1 października w Krakowie, a później odwiedzi między innymi Lublin, Warszawę, Wrocław, Poznań, Katowice i Gdańsk.






