Anna Klimczewska pojechała do Watykanu jako 18-letnia uczennica. Podczas audiencji generalnej zgubiła grupę i zwróciła się o pomoc do gwardzisty. Gdy powiedziała po włosku, że jest Polką, strażnicy zaczęli torować jej drogę przez tłum. Dzięki temu znalazła się blisko Jana Pawła II, który pobłogosławił ją i przekazał słowa dla rodaków: "Powiedz rodakom, że bardzo was kocham". Emocje były tak silne, że dziewczyna osunęła się na barierkę.
Swoimi wspomnieniami podzieliła się również Magdalena Wolińska-Riedi, która przez pewien czas mieszkała za murami Watykanu. Opowiedziała o ostatnich spotkaniach z papieżem, gdy jego stan zdrowia był już bardzo poważny. Szczególnie zapamiętała chwilę po jego powrocie ze szpitala w 2005 roku. Przyniosła mu biało-żółte tulipany, a Jan Paweł II, choć nie mógł już mówić, ujął jej twarz w dłonie i uczynił znak krzyża na jej czole.






