Wcielenie w Zbigniewa Wodeckiego było dla Brzozowskiego czymś szczególnym, ponieważ miał okazję wcześniej poznać artystę i współpracować z nim. Podczas charakteryzacji emocje były tak duże, że wokalista miał łzy w oczach. Do występu podszedł nie tylko jak do kolejnego zadania w programie, ale również jak do muzycznego hołdu dla Wodeckiego.
W rozmowie pojawił się także temat życia prywatnego. Brzozowski niedawno wziął ślub i przyznał, że wejście w małżeństwo przyniosło mu poczucie dumy oraz większej odpowiedzialności. Z żoną planują podróż poślubną w listopadzie, a na co dzień starają się zachować przestrzeń dla własnych zajęć i pasji. Wokalista zdradził również, że chciałby w przyszłości zaśpiewać razem z żoną.






