Janusz Surwalski opowiedział, że jego przygoda z lampami zaczęła się od wyjazdów pod namiot i potrzeby naturalnego światła. Pierwszy egzemplarz kupił przypadkiem i samodzielnie naprawił, a z czasem pasja przerodziła się w regularne odnawianie i sprzedaż kolejnych lamp.
Dziś zajmuje się ich renowacją na większą skalę, a odrestaurowane modele trafiają zarówno do kolekcjonerów, jak i osób szukających klimatycznego oświetlenia. Podkreśla, że każda lampa ma swoją historię, którą często odkrywa podczas pracy - czasem są to stare gazety lub drobne przedmioty ukryte w środku.
W jego kolekcji znajdują się także wyjątkowe egzemplarze, których nie zamierza sprzedawać. To dla niego nie tylko praca, ale przede wszystkim pasja i sposób na ocalanie przedmiotów z przeszłości.
