Skolim przyjechał do "halo tu polsat" kilka godzin po koncercie
Tempo, w jakim żyje Skolim, może robić wrażenie. W studiu "halo tu polsat" pojawił się rano, choć tego samego dnia wszedł na scenę już o 5.20. Jak zdradził w rozmowie z Agnieszką Hyży i Maciejem Rockiem, intensywny koncertowy grafik jest dla niego codziennością. Tylko w październiku ma zagrać 56 koncertów, nie licząc urodzinowego wydarzenia w Siemiatyczach. W kalendarzu ma już także występy zaplanowane na 2028 rok.
Kiedyś nie miał mieszkania ani pieniędzy. "Porównywałem siebie do znajomych"
Zbliżające się 30. urodziny stały się pretekstem do bardziej osobistego podsumowania ostatnich lat. Skolim przyznał, że już jako nastolatek zastanawiał się, jak będzie wyglądało jego życie na kolejnych etapach. Szczególnie mocno zapamiętał czas około 20. urodzin. "Dwudziestka mnie troszkę przerażała. Robiło się poważnie. Ja porównywałem siebie do znajomych. Nie miałem ani mieszkania, ani nie miałem za bardzo kasiory" - wspominał. Dziś patrzy na tamten okres zupełnie inaczej. "Mogę śmiało powiedzieć, że jestem szczęśliwy, jeśli chodzi o to, co się wydarzyło w moim życiu do trzydziestego roku życia" - podkreślił.
Skolim o tym, co daje mu największe szczęście. "Rodzina daje mi siłę"
Choć podczas rozmowy padły liczby dotyczące jego zawodowych osiągnięć, Skolim szybko zaznaczył, że największego poczucia spełnienia nie daje mu kariera. "Nieważne, ile pieniędzy bym miał na koncie, nieważne jaki samochód bym miał, nieważne jakie spodnie bym sobie kupił. Gdybym nie miał dzieci, mówię to oficjalnie, gdybym nie miał dzieci, byłbym smutny, byłoby mi źle. Rodzina daje mi największą siłę" - wyznał. Opowiedział też o codziennych, zwyczajnych chwilach, które szczególnie docenia - choćby o tym, że po powrocie z koncertu udało mu się odwieźć babcię na pociąg i zaprowadzić synów do szkoły.
Urodziny Skolima w Siemiatyczach. Zaprosił Cleo i Zenka Martyniuka
30. urodziny Skolim chce świętować razem z publicznością. 8 października zaprosił fanów do Siemiatycz, gdzie przygotowuje specjalną imprezę i koncert z udziałem muzycznych przyjaciół. Wśród zaproszonych wymienił między innymi Cleo, Zenka Martyniuka, Prymaki, Zorkę i Raidera. Jak zaznaczył, sam nie zamierza pobierać wynagrodzenia za występ. "Każde moje poczynania (...) to jest na pewno podziękowanie dla ludzi, bo często mówię, że ludzie mnie zbudowali. Bez ludzi bym tego nie miał" - tłumaczył. Dwa dni później, 10 października, pojawi się również na Roztańczonym PGE Narodowym, gdzie ma wykonać między innymi "Daj mi jedno słowo", "Wyglądasz idealnie" i "Temperaturę".
Skolim ocenił Ulę Milewską w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo"
W "halo tu polsat" nie zabrakło także wątku "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Ula Milewska wcieliła się w Skolima, a wokalista obejrzał w studiu fragment jej występu. Przyznał, że po emisji sam porównywał jej sceniczną wersję ze swoim sposobem wykonywania utworu na koncertach. Ocena była jednoznaczna. "Kurczę, wydaje mi się, że zrobiła to super" - powiedział. Zapytany, czy sam zdecydowałby się kiedyś na udział w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", przyznał, że bardzo by się stresował. Jak tłumaczył, największą radość daje mu dziś śpiewanie własnych piosenek i bezpośredni kontakt z publicznością.






