Paweł i Łukasz Golcowie od lat stoją na pierwszym planie Golec uOrkiestry, ale za sukcesem zespołu od początku stoi znacznie większa rodzinna ekipa. W "halo tu polsat" bracia opowiedzieli o starszych braciach, Stanisławie i Rafale, oraz o żonach, które również angażują się w działalność zespołu i jego organizacyjne zaplecze.
Golcowie przyznali, że wspólna praca przez tyle lat nie oznacza całkowitego braku spięć. Jak mówili, góralskie charaktery potrafią dać o sobie znać, ale konflikty szybko mijają. "To jest szybka burza, a później już jest słoneczko" - podsumowali. Ich zdaniem właśnie rodzinne zaufanie i jasny podział obowiązków sprawiają, że Golec uOrkiestra działa nieprzerwanie już od 27 lat.
W studiu nie zabrakło też rodzinnych ciekawostek. Bracia zdradzili, że bliźniacy pojawiali się w ich rodzinie także wcześniej, a podobieństwo między krewnymi bywa tak duże, że nawet oni mają problem z rozpoznaniem osób na starych zdjęciach. Opowiedzieli też o szkolnych żartach i "braterskiej pomocy", kiedy jeden potrafił zastąpić drugiego. Na koniec zapowiedzieli kolejne muzyczne plany, nową płytę i występ na Roztańczonym Narodowym.






